sobota, 21 maja 2016

Zgrabna figura do wakacji?

Cześć i czołem!
     Dzisiaj podsunę wam pomysł na ćwiczenia. Długo szukałam różnych ćwiczeń, aby szybko osiągnąć swój wymarzony cel ładnego ciała. Niestety większość ćwiczeń z youtube zajmowały dużo czasu, którego mam naprawdę mało, albo były bardzo męczące co odbierało mi ochotę na powtarzanie tych ćwiczeń kilka dni później. Kolejnym minusem (według mnie) był fakt, że ćwiczenia tego typu najlepiej wykonywać 2-3 razy w tygodniu, a ja jako sportowiec od wielu lat lubię ciągłość i systematyczność w ćwiczeniach. 
     Także szukałam dużo w internecie i znalazłam ciekawe wyzwanie, które trochę udoskonaliłam.
Kiedyś już robiłam to wyzwanie, niestety nie udało mi się go ukończyć przez kontuzję(spokojnie nie było to spowodowane tymi ćwiczeniami, możecie je robić bez obaw ;) ), ale i tak byłam zadowolona z efektów nie całych 20 dni. 

Jest to 30-dniowe wyzwanie składające się z 3 ćwiczeń.
zajmuje naprawdę mało czasu, a jest efektowne.
A więc tak w skrócie... sporządziłam tabelkę, która oczywiście jest do waszej dyspozycji:

Jak widać nie brzmi to jakoś strasznie. Jednak...to nie są zwykłe brzuszki, zwykłe przysiady, czy zwykła deska. Wszystko jest ulepszone, bardziej efektywne i wcale nie bardziej męczące...no dobra może troszeczkę, ale bardziej dla mięśni niż kondycji dzięki temu czuje się przyjemnie zmęczenie i nie ma się problemu ze złapaniem oddechu. W dni "wolne" wykonuje ćwiczenia kondycyjne, cardio itd, które z łatwością można znaleźć na youtube :)

Brzuszki:
    Układamy się wygodnie i oczywiście na płasko. Nogi podnosimy do góry i zginamy w kąt 90*. Następnie wykonujemy brzuszki lub pół-brzuszki. Ja robię takie i takie(jeśli jest 30 w dniu to 15 tak 15 tak).
Pół-brzuszki: zginamy tylko górną część naszego tułowia i dotykamy łokciami do kolan.
Brzuszki: zginamy cały nasz tułów tak aby dotknąć klatką piersiową ud.

Przysiady:
     Nogi rozstawiamy na szerokość bioder.Robimy przysiad obniżając się tylko do momentu, ąż kolana zegną się w kąt prosty. Pozostawiają przy tym piszczele w bez ruchu niezmiennie 90*do podłogi.

Deska:
    Tu w zasadzie bez zmian. Opierając się na kościach łokciowych i stopach unosimy biodra ok.5cm nad podłogę. Ja czasami robię tak że połowę czasu na rozstawionych nogach na szerokość bioder, a czasami na złączonych. To te ma różnicę ;)

Życzę udanych treningów ;)

sobota, 14 maja 2016

Co jeść? Jak jeść? I kiedy jeść?

Cześć i czołem!
    W moim przypadku od zawsze ciągnęło mnie bardziej do ćwiczeń niż do planowania tego co zjem, kiedy to zjem, albo trzymania się standardowych diet. Wiem, że w przypadkach wielu ludzi, tak jak właśnie w moim takie coś jest bardzo męczące i po prostu odbiera ochotę do dalszej pracy nad sobą.
    Mój sposób na to jest taki, aby po prostu zawsze mieć chociaż część zaraz wypisanych rzeczy w lodówce i przygotowywać to na co ma się w danym momencie ochotę z tego co się ma.

Pamiętajcie tylko, alby nie zmuszać innych domowników do zdrowego odżywiania,
możecie ich nakierować, wytłumaczyć skutki, ale nie zmuszajcie,
ponieważ efekt będzie odwrotny.
Każdy musi sam chcieć coś w sobie zmienić ;)

   Więc jeśli mieszkacie z kimś kto nie popiera waszego pomysłu na zdrowy tryb życia, albo po prostu lubi jeść i żyć tak jak jest to zostawcie go w spokoju, a w lodówce wyznaczcie sobie oddzielna półeczkę. W moim przypadku było tak, że zaczęłam sama, miałam swoje miejsc w lodówce i szafkach, ale często coś mi "znikło", wiadomo człowiek je oczami...więc kiedy robiłam coś dla siebie wszyscy się dołączali, zwabieni zapachem, albo kolorowym wyglądem jedzenia.


A więc co i jak?

  1. Jemy 3-5 posiłków dziennie, w miarę regularnie.
         np. u mnie wygląda to tak :
    - śniadanie około godziny 7 (do 30 min po przebudzeniu)
    - drugie śniadanie jem na długiej przerwie w szkole, albo przerwę później (spowodowane jest to tym, czy najzwyczajniej jestem głodna)
    - przekąska (nie zawsze, tylko jak wiem, że wrócę później do domu niż zwykle), lekkie, nie bardzo sycące, ważne, żeby się nie głodzić
    - obiad po przyjściu do domu
    - przekąska (jeśli nie jadłam jej wcześniej wykorzystuje ten posiłek później)
    - kolacja (najlepiej 3h przed spaniem)
  2. Zawsze jedzcie śniadanie.
       np.: proponuję tu  owsiankę, jogurt naturalny z płatkami owsianymi, siemieniem lnianym, suszonymi owocami lub orzechami, omlet warzywny lub po prostu pełnoziarnistą kanapkę z dodatkiem białkowym – chudą wędliną, rybą czy chudym lub półtłustym nabiałem- i oczywiście z warzywami.
  3.  Na przekąski i drugie śniadanie najlepiej sprawdzają się i owoce, soki, jogurty, kefiry czy maślanki naturalne, domowe sałatki lub kanapka (propozycja na śniadanie)
       np.: u mnie przekąską są owoce lub jakiś jogurt, na drugie śniadanie kanapka albo sałatka
  4.  Obiad powinien składać się z:
    - węglowodanów złożonych np: kaszy, makaronu pełnoziarnistego, ryżu czy ziemniaków – bez dodatku tłuszczu
    - białka (2-3 razy w tygodniu ryby, także tłuste, 2 razy w tygodniu mięso – drób, cielęcina, ale również chude części mięsa czerwonego i 2 razy w tygodniu nasiona strączkowe – fasola, cieciorka, groch, soczewica itp.)
    - warzyw (interpretacja własna, z szerokim zakresem)
  5.  Na kolację natomiast najlepiej zjeść posiłek białkowy, który nasyci nasz organizm i przed snem. Może to być posiłek gotowany
       np: pasta twarogowo-jajeczna z chlebkiem razowym
  6. Ważne jest, żeby stopniowo zmieniać sposób swojego odżywiania.
       np.: jeśli jemy codziennie, albo po prostu często bądź dużo słodyczy, fast foodów itp nie odcinajmy ich raptownie, nasz organizm nie będzie przyzwyczajony do ich braku, co jest dla niego równie niezdrowe.
  7. Pamiętaj, że posiłki powinny być lekki. Jak najmniej smażenia i tłuszczy.
       np.: zamiast smażyć - grilluj albo piecz
  8. Odpowiednia ilość płynów dostarczana do organizmu (minimum 2l dziennie)
       np.: !!!woda!!!, soki warzywne i owocowe, zielona herbata, koktajle mleczne
Pamiętaj, że ruch przyśpiesza przemianę materii, poprawia stan zdrowia, kondycję oraz sylwetkę.


Zapoznaj się również z tym:

czwartek, 12 maja 2016

O co w tym wszystkich chodzi?!

Cześć i czołem!
   Powiem wstępnie i krótko o co w tym całym blogu będzie chodziło.

   Pomysł na tego bloga przyszedł bardzo spontanicznie...dosłownie 5 minut temu.
Powód jest taki, że od jakiegoś czasu odżywiam się zdrowo, a przynajmniej się staram. Wymyślam nowe przepisy, aby moja dieta była zróżnicowana, zdrowa, lekka, a przede wszystkim smaczna. Myślenie nam tym co jem jest dość skomplikowane, ponieważ staram się ograniczyć mięso, a nie wszystkie warzywa mi smakują. Efekty moich pomysłów na zdrowe jedzenie i fit przekąski postanowiłam udostępnić dla większej liczby ludzi. Oczywiście to tylko bazowe przepisy, które mogą ulec waszemu ulepszeniu tak, aby i wam smakowało.
   Każdy wie, że ważny dla naszego ciała jest ruch, więc będę pokazywać wam proste, wcale nie zajmujące wiele czasu, a efektywne ćwiczenia. Wiadomo...efeky nie są widoczne odrazu wszystko trzeba wypracować, ale najważniejsza jest motywacja i chęci ;)

   A więc posty postaram się pisać regularnie, najprawdopodobniej sobota.

Do zobaczenia za 2 dni :)